dwa żywioły, to żadkość.
Mieszkam nad wodą, dobrze się tam czuję,
Ponieważ to magiczna rzeka, zawsze jest tam ciepła woda.
Nie znam zbyt dużo wilków.. dlatego wciąż radzę sobie sama..
POWRÓĆMY, DO DZISIEJSZEGO DNIA
Spałam spokojnie, gdy nagle usłyszałam, jak ktoś do mnie biegnie..
nagle ten "ktoś" się zatrzymał..
Postanowiłam wstać, i lekko wychylić się z mojej jaskini..
Wtedy ujrzałam.. dwa wilki.. trochę młodsze ode mnie..
Pomyślałam sobie..
-Co one tu robią? Przecież jest zimno..
podeszłam do nich ostrożnie, i powiedziałam
-Co tu robicie, w tak zimną noc?
-Przeprowadzamy się tu!
Obojga powiedzieli z uśmiechem na pyszczku..
Kilka godzin później, przyszłam pomódz im się rozpakować..
ich rodzice byli bardzo sympatyczni..
-Może zostaniemy kiedyś przyjaciółmi?
Pomyślałam sobie..
Nagle głowa zaczęła mnie bardzo boleć, zemdlałam..
Gdy się ocknełam, rodzice tych dwóch powidzieli, że to klątwa..
możliwe, że odziedziczyłam ją po pra dziadku..
Nowe wilki w Diamentowym Lesie, klątwa..
co tu się dzieje..?
Gdy głowa przestała mnie boleć położyłam się spać..
obudziłam się, i odrazu ucieszył mnie widok tych dwóch maluchów
bawiących się razem w wodzie..
Ja też odrazu tam wskoczyłam.. byłam cała mokra..
Nagle zaczeli się ze mnie śmiać, a co tam?
Ja też się śmiałam!
-Jak się nazywasz?
Zapytał Biało-szary malec..
-Nazywam się Naomi. A wy?
-Ja nazywam się Shin
Odrzekł mi biało-szary wilk
-A ja jestem Kuro.
Dopowiedział się czarny wilk..
-Jesteście braćmi?
Zapytałam, w sumie z ciekawością..
-Tak!
Odrzekli mi razem uśmiechając się ciągle..
-To może się zaprzyjaźnimy?
-Taak!
..Sądzę, że kiedyś wyjdzie z tego całkiem niezłą przyjaźń...

